wtorek, 16 lutego 2016

O krok

O krok
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak bardzo byłbyś szczęśliwy,  gdyby okazało się,  że wszystko to, o czym myślałeś się spełniło? Czy masz świadomość tego, że jestem w stanie spełnić chociażby połowę?  W mniejszym lub większym stopniu, ale jednak. Wertujac strony swojego życia, nie jestes w stanie tak naprawdę wrócić do żadnego z momentów,  ale nie daj sobie wmówić, że nie masz wpływu na to, co przed Tobą. Bo nawet w ten całkiem nieświadomy dla Ciebie sposób budujesz swoją przyszłość.
Za to ja całkiem świadomie postanowiłam spełnić jedno ze swoich największych marzeń, w najmniej oczekiwanym momencie swojego życia.  W dużym skrócie.  Ludzie szydzili z tego, że robię foty telefonem, choć tak naprawdę nie zastanawiali się nad tym, że mając do dyspozycji tak proste narzędzie jakim jest telefon człowiek buduje swoje wyobrażenie, planuje przestrzeń,  jego kadry są bardziej przemyślane. (Nieskromnie przyznam, że jestem dowodem na to, że nie trzeba mieć wypasionego sprzętu,  by uzyskać efekt wow)  Drudzy natomiast byli w szoku... pozytywnym szoku. Ale właśnie Ci, którzy ze mnie szydzili dali mi największego kopa. Wiem, że to wydaje się być absurdalne, ale tak było. Ciężko pracowałam sobie na rzeczy, które dla innych były oczywiste. (Nie chodzi tylko o sam aparat) Każda nieudana próba była dla mnie jak kopniak w twarz. Wiec patrząc z perspektywy czasu - powinnam wyglądać dosyć dziwnie.Dzisiaj Ci, którzy mnie wyśmiewali - proszą o zdjęcia, a Ci, którzy byli w pozytywnym szoku - wspierają motywujacymi komentarzami. Dzisiaj mam wymarzony aparat.. i nie tylko aparat, gratisowo dużo satysfakcji. Polecam to uczucie, do następnego! Zapraszam do obejrzenia mojego filmiku oraz komentowania :)   

Copyright © 2014 Przez obiektyw , Blogger